Kłucie, drapanie, pieczenie – gardłowe sprawy jesienią

880624_77291538Rozpoczyna się czas, kiedy budzi nas stukanie deszczu o parapet, szaruga za oknem i… ból gardła. 70-85% ostrych zapaleń gardła wywołują wirusy, które przenosimy drogą kropelkową. Objawy zakażenia myślę, że znane są każdemu – rozpulchnione i zaczerwienione gardło, obrzęk, bolesność i pieczenie błony śluzowej gardła. Do tego wszystkiego może dołączyć katar, kaszel, niewielki wzrost temperatury i ogólne rozbicie. Infekcje wirusowe najczęściej ustępują po 3 do 7 dni i nie powinny być leczone antybiotykami! Nieuzasadnione stosowanie antybiotyku może tylko prowadzić do wykształcenia oporności o czym pisałam już w artykule. Cała terapia opiera się na leczeniu objawowym, czyli podawaniu leków przeciwzapalnych, przeciwbólowych i miejscowo znieczulających. Jak jednak odnaleźć się w gąszczu tych wszystkich znakomitych preparatów, które krzyczą do nas z reklam?

Wskazane jest miejscowe odkażanie błony śluzowej gardła, aby złagodzić objawy i zapobiec ich dalszemu rozprzestrzenianiu. Preparaty dostępne na rynku zwykle wykazują działanie antyseptyczne, przeciwzapalne i miejscowo znieczulające. Najpopularniejsze są tabletki do ssania, a przecież istnieją również płyny do płukania i aerozole.

Pastylki do ssania

(więcej…)

Witamina D kiedy i jak suplementować?

Witamina DKończy się lato coraz więcej dni pochmurnych, coraz mniej słońca. Postanowiłam, więc napisać o niedoborach i suplementacji witaminy D. Witamina D głównie syntetyzowana jest w skórze pod wpływem promieni słonecznych. Dostarczana jest także w diecie jednak w mniejszym stopniu. W związku z naszym położeniem geograficznym, stosowaniem kremów z filtrem oraz niedostateczną ekspozycję na słońce jesteśmy narażeni na niedobór witaminy D.

Czym grozi niedobór witaminy D?

Powszechnie brak witaminy D kojarzył się z krzywicą u dzieci i z osteoporozą u dorosłych. Owszem witamina D wpływa na gospodarkę wapniowo- fosforanową, ale pełni również inne funkcje. Z najnowszych badań wynika, że niedobór witaminy D powoduje znaczący wzrost ryzyka chorób ogólnoustrojowych – cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, chorób autoimmunologicznych, depresji czy nawet niektórych nowotworów.

(więcej…)

Nowy pomysł Ministerstwa Zdrowia oczami farmaceuty

portfelJak możemy przeczytać m.in. w Dzienniku Gazecie Prawnej, Ministerstwo Zdrowia przygotowuje projekt zmiany ustawy refundacyjnej, w myśl której aptekarz ma obowiązek proponowania i informowania pacjenta o tańszych zamiennikach. W innym wypadku farmaceuta może zostać ukarany grzywną.

Na co dzień pracuję w aptece, w przychodni, gdzie realizujemy głównie leki na receptę. Każdy pacjent słyszy pytanie u nas „Czy proponować tańsze zamienniki za poszczególne leki”, „Czy szukamy tańszych zamienników”. Reakcje są naprawdę różne. Niektórzy są mile zaskoczeni inni oburzeni reagują krzykiem – „żadnych zamienników”, „stać mnie na leki”. Co zatem jeśli pacjent powie, że nie interesują go tańsze zamienniki, dalej na siłę mamy podawać różnicę w cenie? Jak będzie egzekwowany ten zapis? Ministerstwo wyśle do aptek „cichych pacjentów”. Moim zadaniem pomysł jest delikatnie mówiąc nietrafiony. Generalnie nie jestem przeciwniczką zamienników, ALE jeśli pacjent świadomy i przekonany.

(więcej…)

Bezpieczeństwo leków ziołowych

gingkoLeki ziołowe są bardzo popularne wśród pacjentów, w większości dostępne bez recepty. W lekkich schorzeniach ratujemy się domowymi sposobami czyli właśnie ziołami lub preparatami ziołowymi. Bierzemy i mówimy to tylko tabletki ziołowe. Ich skuteczność jest jak najbardziej udowodniona. Często jednak nie zdajemy sobie sprawy, że zioła analogicznie do leków syntetycznych posiadają działania uboczne, przeciwwskazania i mogą wchodzić w interakcję z innymi zażywanymi lekami. Zioła pomagają, ale nie każdemu i nie w każdej sytuacji są obojętne. Mogą nasilać lub zmniejszać działanie innych leków, wpływać na krzepliwość krwi lub działać fotouczulająco. Tym samym należy swojego lekarza lub farmaceutę poinformować o zażywanych lekach nawet tych „nieszkodliwych” ziołowych. W tym artykule powiem o wybranych przykładach ziół wchodzących w interakcję.

(więcej…)

Kilka dobrych rad, gdy nadchodzi kac

1337577_56522667bKto choć raz przeżył ten wie… Kac towarzysz dnia następnego, który jest skutkiem zatrucia alkoholowego. Etanol metabolizowany jest w wątrobie do szkodliwego aldehydu octowego, a następnie do bardziej bezpiecznego kwasu octowego. W procesie metabolizmu alkoholu tylko jego część może ulec całkowitej przemianie. Za ból głowy i nudności odpowiedzialny jest właśnie nagromadzony aldehyd octowy. Suchość w ustach i pragnienie z rana spowodowane jest natomiast zaburzeniem gospodarki hormonalnej – nerki wydalają zbyt dużą ilość wody, niezagęszczają moczu w wystarczającym stopniu. W ten sposób nasz organizm się odwadnia. Jak zatem pomóc wątrobie, jak zniwelować skutki działania wolnych rodników i jak przygotować się na atak trucizny, po którą tak często sięgamy.

Jak się przygotować?

Nie będę moralizować, żeby pić odpowiednio mało, żeby nie mieszać itd. To ogólnie znane zasady, o których na imprezie zapominamy. Powiem o tym co zrobić, aby organizm w starciu z alkoholem miał większe szanse. Alkohol przenika z żołądka i jelit do krwi, dobrze kiedy są pełne przed i podczas imprezy. Proces metabolizmu alkoholu do nieszkodliwych związków jest zwykle wolniejszy niż jego wchłanianie z przewodu pokarmowego warto, więc opóźnić ten proces. Osoby, które wypiły alkohol na pusty żołądek względem osób najedzonych wchłaniają alkohol nawet 3 razy szybciej.

Alkohol wypłukuje witaminy i minerały. Warto zadbać o uzupełnienie witaminy C i witamin z grupy B. Należy również nawodnić organizm, bo tak jak wspomniałam alkohol będzie nasilał diurezę czyli sikanie. Najlepiej zrobić to niegazowaną wodą mineralną bogatą w potas i magnez. Słynne tabletki na kaca poza witaminą C i glukozą zawierają dodatkowo kwas fumarowy i kwas bursztynowy. Kwasy te naturalnie występują w naszym organizmie i pośrednio uczestniczą w przemianie aldehydu octowego, który tak bardzo nam szkodzi. Działanie kwasu fumarowego i kwasu bursztynowego ma sens tylko przed i w trakcie spożywania alkoholu. Pomocne w szybszej przemianie alkoholu mogą również okazać się aminokwasy – L-cysteina i L-glicyna.

Nie wszystko przecież da się przewidzieć. Zdarzają się imprezy niespodziewane w piątek po pracy i do tego nie zdążyliśmy zjeść kolacji. Zjedźcie chociaż batonika, aby dostarczyć glukozy i poza drinkami pijcie też inne niealkoholowe płyny – nawadnianie nadal jest aktualne.

Poranny ból głowy nie do zniesienia. Sięgamy po tabletkę przeciwbólową. Pamiętajcie na kaca nigdy nie zażywajcie preparatów z paracetamolem. W połączeniu z alkoholem, który jeszcze utrzymuje się w organizmie tworzy niebezpieczne, uszkadzające wątrobę metabolity. Najlepiej sięgnąć po niesteroidowe leki przeciwzapalne czyli ibuprofen bądź kwas acetylosalicylowy. W miarę możliwości dobrze zażyć je po posiłku.

Suchość w ustach i pragnienie, które nie ustaje. To znak, że należy uzupełnić elektrolity (Acidolit, Orsalit, Elektrolity). Są to preparaty, które po rozpuszczeniu w wodzie w odpowiednim stężeniu zawierają glukozę, potas i sód. Ogólne zmęczenie, brak koncentracji i drżenie rąk to brak magnezu, który również musimy uzupełnić.

Alkohol to nie tylko kac. Wiele substancji leczniczych może wchodzić w reakcje z alkoholem. Powodując uszkodzenie wątroby, przyspieszenie lub spowolnienie metabolizmu leku. Upewnijcie się czy leki, które zażywacie mogą być łączone z alkoholem.

Przeciwbólowy zawrót głowy

bolPrzeziębienie, ból zęba, głowy, stawów czy migrena na wszystko znajdzie się lekarstwo. Leczymy się sami, ale nie czytamy ulotek. Oglądamy reklamy, a tam przecież ból znika od razu i to bez żadnych działań ubocznych. Jedna z reklam sugeruje nawet, że lek działa espressowo i pani popija tabletkę kawą, po czym ból przechodzi. Wiemy, że przy antybiotykach nie można pić alkoholu, a przy lekach przeciwbólowych można? W związku z natłokiem wiadomości, obrazków i nazw wydaje się, że ilość istniejących leków przeciwbólowych, przeciwzapalnych i przeciwgorączkowych jest nieskończona. Prawda jednak jest całkiem inna, większość istniejących preparatów na rynku zawiera te same substancje czynne. W praktyce oznacza to, że stosując dwa różne preparaty na grypę np. saszetki i tabletki może okazać się, że przyjmujemy podwójne dawki tych samych substancji czynnych. Taka sytuacja grozi przedawkowaniem i nasilonymi działaniami niepożądanymi. Jak więc świadomie i rozważnie stosować leki po które my Polacy sięgamy najchętniej ?

Paracetamol jest głównym składnikiem złożonych saszetek na przeziębienie i tabletek w podanych dawkach:

  • Choligrip max – 1000mg
  • Choligrip – 750mg
  • Febrisan – 750mg
  • Vicks Symptomed Complete – 500mg
  • Coldrex MaxGrip – 1000mg
  • Theraflu Extra Grip – 650mg
  • Gripex Hot Activ Forte – 1000mg
  • Efferalgan- 500mg
  • Solpadeine – 500mg
  • Cefalgin – 250mg
  • Metafen – 325mg
  • Saridon – 250mg
  • Gripex – 325mg
  • Gripex max – 500mg
  • Panadol – 500mg
  • Apap – 500mg

Paracetamol ma działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe. Zalecane dawkowanie dla dorosłych to 500 – 1000mg co 4 – 6h. Nie należy jednak przekraczać 4000mg na dobę. Paracetamol w wysokich dawkach może doprowadzić do uszkodzenia wątroby. Należy zachować szczególną ostrożność u pacjentów z uszkodzonymi nerkami. Podczas zażywania paracetamolu nie zaleca się spożywania alkoholu. Takie połączenie również może doprowadzić do uszkodzenia wątroby. Paracetamol może być stosowany u dzieci, kobiet w ciąży oraz u osób z nadciśnieniem tętniczym.

Najpopularniejsze preparaty należą do grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ). Zaliczamy do nich m.in.

  • Ibuprofen (Ibuprom, Ibum, Ibalgin, Metafen, Ifenin, Nurofen)
    Dawkowanie: 200mg – 600mg co 4h
  • Diklofenak (Voltaren Act Forte).
    Dawkowanie: 50mg co 8h
  • Naproksen (Naproxen, Naxii).
    Dawkowanie: 250mg – 500mg co 12h
  • Kwas acetylosalicylowy (Polopiryna S, Aspirin)
    Dawkowanie: 500mg – 1000mg co 4 – 8h (nie więcej niż 2500mg/dobę)
  • Metamizol (Pyralgina).
    Dawkowanie: 500mg co 4h

Niesteroidowe leki przeciwzapalne mają działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwgorączkowe. Do działań ich niepożądanych można zaliczyć uszkodzenie błony śluzowej żołądka i dwunastnicy, nadżerki przewodu pokarmowego, nudności, dyskomfort w nadbrzuszu. Nie powinny być stosowane u osób powyżej 65 roku życia, u pacjentów z niewydolnością nerek i u kobiet w ciąży. Wpływają na układ krzepnięcia krwi, mogą wywoływać reakcje uczuleniowe. Jednoczesne spożywanie alkoholu może nasilać działania niepożądane ze strony układu pokarmowego.

Jak (nie)zażywać?

  • Leki przeciwzapalne zażywamy po posiłku, a nie na „pusty żołądek”. Popijamy dużą ilością wody w celu zmniejszenia ryzyka podrażnienia błony śluzowej żołądka.
  • Zażywanie dawek wyższych niż zalecane nie zwiększą działania przeciwbólowego. Wzrost dawki ponad maksymalną nasila jedynie działania niepożądane.
  • Nie wolno zażywać jednocześnie dwóch preparatów należących do grupy NLPZ. Można natomiast połączyć jeden preparat z grupy NLPZ z paracetamolem.
  • Preparatów z kwasem acetylosalicylowym (salicylanów) bezwzględnie nie stosujemy u dzieci poniżej 12 roku życia.
  • Jeżeli chociaż raz wystąpiła reakcja alergiczna na salicylany należy unikać ich zażywania i dokładnie czytać skład zażywanych preparatów.
  • Przed zabiegami np. wyrwaniem zęba również nie należy zażywać salicylanów – mają działanie przeciwzakrzepowe i mogą doprowadzić do nasilenia krwawień.
  • Leki z grupy NLPZ stosowane równocześnie z lekami przeciwzakrzepowymi i glikokortykosterydami może doprowadzić do niebezpiecznych interakcji.

Nie wolno zażywać jednocześnie dwóch preparatów należących do grupy NLPZ. Można natomiast połączyć jeden preparat z grupy NLPZ z paracetamolem.

Czytajcie ulotki i skład leków przeciwbólowych. Są to preparaty w dużej mierze dostępne bez recepty jednak zażywanie ich w wysokich dawkach lub zbyt długo mogą prowadzić do uciążliwych działań niepożądanych. Jeśli zażywasz na stałe inne leki i dokuczają Ci różnego rodzaju dolegliwości zapytaj lekarza lub farmaceuty, który z preparatów jest dla Ciebie najlepszy.

Doktor House miał racje czyli kłamiący pacjent oczami farmaceuty

351746_7165Kochani pacjenci kłamiecie w drobnych i niewinnych sprawach. Kiedy pytamy czy macie w domu osłonę do antybiotyku odpowiadacie – yyy… tak tak, na pewno mam, ale to jak się nazywa ta osłona ? Kłamiecie też w tzw. wstydliwych schorzeniach – maść na hemoroidy jest dla babci, grzybice stóp ma dziadek, a leki na potencje wykupujecie koledze. Ten ostatni przykład jest dość świeży. Pacjent na recepcie ma dwa leki. Jeden na potencje, a drugi na prostatę.

Ja: Wydajemy tańszy zamiennik leku na potencje?
Pan: Nie nie, to nie dla mnie, to dla kolegi nie wiem czy by chciał…
Ja: Różnica w cenie leku na recepcie w stosunku do zamiennika to 40zł
Pan: Yhy, w takim razie wezmę ten tańszy.
Ja: Co z drugim lekiem, tym na prostatę. Dajemy?
Pan: Nie nie, proszę nie dawać mam jeszcze dwa opakowania w domu.

Kłamiecie też w brzydki sposób, czyli nie macie recepty i chcecie wymusić na nas wydanie leku, którego oczywiście potrzebujecie koniecznie i to natychmiast. Techniki są różne. Najczęściej stosowana jest metoda „na litość”. Nie ma pani doktor – wyjechała na urlop, nie ma numerków, zgubiłam receptę, żona wyrzuciła jak sprzątała pełne opakowanie zamiast pustego. Kiedy nie udaję się „na litość” zaczynacie straszyć – „nie mam już tego leku nawet na dziś”, „to będzie pani wina jak się coś stanie”, „nie chce mi pani pomóc”.

O ile dwa pierwsze rodzaje kłamstw wywołują u nas farmaceutów tylko lekki uśmiech na twarzy, o tyle sytuacja, w której jesteśmy stawiani pod ścianą jest najdelikatniej mówiąc niekomfortowa. Jeżeli zażywacie lek stale, jesteście w stanie przewidzieć, kiedy skończy się zapas. Nie zostawiajcie wypisania recepty na ostatnią chwilę. W ten sposób szkodzicie głównie sobie, poprzez przerywanie terapii. Na nas z kolei takie sytuacje działają jak płachta na byka. Dlaczego jesteśmy tacy źli, co nam szkodzi? Pomijając już kontrolę, chodzi o Wasze bezpieczeństwo. Nigdy nie mamy pewności, że lek o który prosicie był przepisany dla Was. Lubicie leczyć się sami z doktorem google i z sąsiadką, która ma te same objawy - jej pomogło to i ja spróbuje. Powinniście też wiedzieć, że toczą się już sprawy, w których pacjenci wyłudzili w aptece leki. Po czym złożyli wniosek do sądu, w którym udowadniają, że otrzymali lek wydawany z przepisu lekarza bez recepty i teraz ich stan zdrowia się pogorszył.

Lubicie leczyć się sami z doktorem google i z sąsiadką, która ma te same objawy - jej pomogło to i ja spróbuje.

Kłamiecie też samych siebie. Pacjentka ma cztery leki na recepcie, każdego po jednym opakowaniu, każdy ma zażywać raz dziennie.

Pani: Pani magister tego na cholesterol proszę nie dawać, bo mam jeszcze w domu.
Ja: Jak to ma Pani w domu? Jeśli każdego leku ma Pani dokładnie na miesiąc zażywania
Pani: No, tak. Wie pani magister ja tak troszkę oszukuje, bo sobie biorę, co drugi dzień.
Ja: Długie kazanie na temat podwyższonego poziomu cholesterolu we krwi i konsekwencji z tym związanych. Przekaz, że szkodzi głównie sobie.
Pani: Dobrze, w takim razie proszę ten na cholesterol też dać.

Pamiętajcie nie kłamcie ani w aptece ani u lekarza. Jesteśmy po to, żeby Wam pomóc. Nie ma w medycynie tematów wstydliwych. Nikt Was nie wyśmieje, dla nas to praca i codzienność. Im więcej powiecie w gabinecie lekarskim czy przy okienku, tym łatwiej będzie Wam pomóc. Nie traktujcie nas jak wrogów, jeśli chcecie uzyskać pełną i profesjonalną poradę medyczną bądźcie też profesjonalnymi pacjentami, mówcie prawdę, słuchajcie i stosujcie się do zaleceń.

Magnez w co drugiej reklamie. Jak wybrać najlepszy?

1435534_18022037bWszędobylskie reklamy farmaceutyczne przyprawiają nas o zawrót głowy. Każdy przekonuje o swojej racji. Wojna na szeroką skalę. Gra warta świeczki, ponieważ preparaty magnezowe to jedne z najczęściej sprzedawanych w aptece. Co jednak naprawdę znaczy dobry magnez?

Producenci prześcigają się w przyciągnięciu naszej uwagi, tylko i wyłącznie na ich preparat. Pomysłowość nie zna granic. Poczynając od tego, który magnez jest bardziej naturalny, a który bardziej przyswajalny. Kto, jakie i gdzie badania wykonał, a kto ich nie wykonał? Wybór wbrew pozorom nie jest taki trudny. Wystarczy umiejętnie przeczytać skład i zawartość danego preparatu. Musicie sami nauczyć się rozróżniać preparaty magnezowe, ponieważ jest ich tak dużo na rynku, że jestem w stanie porównać tylko małą ich część.Zatem zaczynamy kurs przyspieszony.

Połączenie w jakim magnez występuje.

Obecnie stosuje się wiele soli magnezu – organicznych jak i nieorganicznych. Spośród nieorganicznych soli możemy wymienić: chlorek magnezu, tlenek magnezu, azotan magnezu i węglan magnezu. Nas jednak najbardziej interesują połączenia organiczne tj.: asparginian magnezu, cytrynian magnezu i mleczan magnezu, bo to one są lepiej rozpuszczalne, a co za tym idzie przyswajalne.

Ilość jonów w jednej tabletce.

Dzienne zapotrzebowanie dorosłej osoby na magnez to 300mg – 400mg. Należy jednak zwrócić uwagę, że wartość ta odnosi się do ilości jonów samego magnezu, a nie do całego związku. Część producentów podaje zawartość magnezu w jednej tabletce w postaci np. cytrynianu magnezu, a nie w postaci jonów. To ilość jonów samego magnezu jest dla nas miarodajna i w prosty sposób porównywalna w stosunku do innych preparatów.

To ilość jonów samego magnezu jest dla nas miarodajna i w prosty sposób porównywalna w stosunku do innych preparatów.

Dodatek witaminy B6

Większość preparatów na rynku zawiera dodatek witaminy B6. Dlaczego właśnie B6? Ułatwia ona wchłanianie magnezu i transport do komórek organizmu.

Zatem czas na porównanie składów wybranych preparatów magnezowych i poznanie prawdy, który magnez jest wart naszej uwagi i pieniędzy.

Preparat Związek magnezu Jony magnezu
w 1 tabletce
Dodatek
witaminy
B6
Magne B6 mleczan magnezu 48 mg 5 mg
Blumag Jedyny tlenek magnezu 375 mg 1,4 mg
Maglek B6 mleczan magnezu 51 mg 5 mg
Neomag Forte węglan magnezu 120 mg 1,4 mg
MGB6 mleczan magnezu 60 mg 1,4 mg
Magnefar B6 cytrynian magnezu 60 mg 0,5 mg
Slow-Mag chlorek magnezu 64 mg -
Slow-Mag B6 chlorek magnezu 64 mg 5 mg
MagVit B6 mleczan magnezu 48 mg 5 mg

 

Wniosek z mojej analizy taki, że reklamowany jako naturalny magnez – Neomag Forte występuję w związku nieorganicznym – węglanie magnezu, a więc wchłania się maksymalnie w 30% (30% ze 120mg – 36mg). Podobnie jest w przypadku preparatu Blumag Jedyny, którego wchłanialność jako tlenku magnezu sięga maksymalnie 10% (10% z 375mg – 37,5mg). Z kolei dobrze wchłaniane związki magnezu – organiczne – zaznaczyłam kolorem zielonym w tabelce.

W moim przekonaniu jedyny naturalny magnez i najbardziej wartościowy to taki, który spożywamy z pokarmami bogatymi w ten pierwiastek tj. kasza jęczmienna, płatki owsiane, fasola, groch, soczewica, orzechy, słonecznik, kakao, ser żółty, ryby, czekolada. W ten sposób pokrywamy część zapotrzebowania na magnez i nie musimy go suplementować w dawkach maksymalnych. Zażywacie jakiś zestaw witamin, spójrzcie na jego skład. Tam również może znajdować się magnez. Zapotrzebowanie na magnez jest różne w zależności od wieku, stylu życia oraz aktywności fizycznej. Ten temat postaram się również poruszyć w kolejnych artykułach. Mam nadzieję, że teraz już w pełni świadomie wybierzecie ten najlepszy magnez.

Antybiotykoterapia czyli jak być odpowiedzialnym obywatelem

jezykAntMartwimy się globalnym ociepleniem, smogiem czy coraz bardziej zaśmieconą kulą ziemską, a ja Wam powiem o kolejnym problemie wagi światowej. Oporność bakterii na leki. Myślisz - mnie to nie dotyczy. Nieprawda, to właśnie od Ciebie zależy jak długo będziemy mogli korzystać z dobrodziejstwa antybiotyków.

Problem antybiotykooporności jest jednym z głównych problemów współczesnej medycyny, który został dostrzeżony przez instytucję Unii Europejskiej i Światową Organizację Zdrowia. Same rozporządzenia i regulacje prawne jednak nie pomogą. To my pacjenci, farmaceuci i lekarze musimy zrozumieć problem. W Polsce już po raz siódmy 18 listopada będzie obchodzony Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach.

Antybiotykooporność to reakcja obronna bakterii na stosowany antybiotyk. Jednym słowem antybiotyki stają się coraz mniej skuteczne. Dotyczy to zarówno pacjentów hospitalizowanych jak i tych z poza leczenia szpitalnego. Problem pogłębia niechęć firm farmaceutycznych do poszukiwania i prowadzenia badań nad nowymi antybiotykami.

Grzechy główne

Nie zażywaj antybiotyku, który nie jest przeznaczony dla Ciebie (nie przepisał go lekarz dla Ciebie, antybiotyk został z poprzedniej choroby, sąsiadka miała). Myślisz – nieważne jaki antybiotyk wezmę – ważne, żeby antybiotyk przecież musi pomóc. Nie każdy antybiotyk działa na te same szczepy bakterii. Lekarz w zależności od schorzenia dobierze nam najlepiej antybiotyk, a na pewno lepiej to zrobi niż my sami.

Nie zażywaj antybiotyku, który nie jest przeznaczony dla Ciebie

Nie wywieraj presji na lekarzu, aby wypisał antybiotyk (na wszelki wypadek, na zapas, bo muszę szybko wyzdrowieć). Antybiotyk to nie zawsze złoty środek na każdą chorobę. Antybiotyki działają tylko na bakterię. Jeśli zaatakował nas wirus grypy, albo mamy lekkie przeziębienie z katarkiem antybiotyk jest zbędny.

Nie wywieraj presji na lekarzu, aby wypisał antybiotyk

Nie skracaj czasu leczenia, nie obniżaj sobie dawki. Antybiotyki to nie aspiryna nie można ich odstawiać w momencie poprawy stanu zdrowia. Należy ściśle stosować się do zaleceń lekarza. Jeśli za wcześnie odstawimy antybiotyk lub będziemy go zażywać np. raz dziennie zamiast dwa razy dziennie część bakterii przeżyje i dodatkowo staną się oporne na ten antybiotyk. Najczęściej zalecane jest zażywanie antybiotyków od 5 do 7 dni, chociaż istnieją również 3 dniowe kuracje.

Nie skracaj czasu leczenia, nie obniżaj sobie dawki.

Co oznacza antybiotykooporność w praktyce ?

Jeżeli zastosowany antybiotyk okazuję się nieskuteczny (bakterię tego szczepu umieją się już bronić). Po pierwsze choroba ma więcej czasu, aby się rozprzestrzenić, opóźnione jest właściwe leczenie. Po drugie włączając kolejne antybiotyki zwiększamy koszt leczenia i ilość działań niepożądanych. Największy jednak problem stanowią szczepy wielooporne czyli szczepy niewrażliwe na kilka antybiotyków, które w końcu mogą stać się oporne na wszystkie dostępne antybiotyki. Co wtedy? Wtedy choroby bakteryjne rozprzestrzenią się i w konsekwencji będą prowadzić do zgonów. Trudniejsze będzie leczenie szpitalne, wszelkiego rodzaju zabiegi, przeszczepy i operacje. Zrobimy wtedy ogromny krok w tył, który ciężko będzie przeskoczyć.

Dostałeś antybiotyk? O co chodzi z tą osłoną?

oslonaCzy farmaceuta pytający nas o osłonę do antybiotyku chce nas naciągnąć, bo i takie opinie słyszałam, czy może chce nam pomóc? Na co zwrócić uwagę przy jej doborze i kiedy stosować osłonę.

Na początku przede wszystkim chciałabym zdefiniować potocznie nazywaną osłonę. Niestety jest to mało precyzyjne określenie. Zarówno pacjenci, farmaceuci oraz lekarze używają tego określenia dla probiotyków jak i dla inhibitorów pompy protonowej. Należy, więc rozróżnić te dwa pojęcia.

Inhibitory pompy protonowej (Helicid, Controloc, Polprazol, Nolpaza) mają za zadanie hamowanie wydzielania kwasu solnego w żołądku. Nie zagłębiając się w mechanizm ich działania, bo nie o tym chce dziś pisać, stosowane są głównie w chorobie wrzodowej oraz profilaktycznie podczas stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Najlepsze ich działanie osiągane jest, gdy zażywane są rano, na czczo przed śniadaniem.

Probiotyki natomiast to zgodnie z definicją FAO/WHO są produktami zawierającymi ściśle określone, żywe drobnoustroje, które po zastosowaniu w odpowiednich ilościach wpływają na mikroflorę organizmu gospodarza i wywierają korzystne działanie terapeutyczne.

Powszechną praktyką jest podawanie w trakcie i/lub po antybiotykoterapii jogurtu lub kefiru, jednak wyniki badań zwykle nie potwierdzają ich skuteczności. Wyjątek stanowi L. casei.(w Polsce Actimel). Wykazano, że profilaktyczne spożywanie tego napoju probiotycznego, równocześnie z antybiotykoterapią i przez 7 dni po jej zakończeniu zmniejsza ryzyko wystąpienia biegunki związanej ze stosowaniem antybiotyków. Jak widać teoria z jogurtami jest niestety mitem i nie warto ryzykować biegunki tuż po przebytej chorobie.

Nie zawsze lekarz lub/i farmaceuta ma czas, chęci lub siłę, aby wytłumaczyć jak i kiedy zażywać probiotyki. Choć ma to kluczowe znaczenie dla ich skuteczność. W kilku zdaniach „złote zasady przyjmowania probiotyków”:

  • Probiotyki należy przyjmować w odstępie 2-3h od antybiotyku. Nie zażywamy antybiotyku razem z probiotykiem.
  • Probiotyk należy zażywać przez cały czas stosowania antybiotykoterapii jak i po jej zakończeniu 2-3 dni. Antybiotyk utrzymuję się w naszym organizmie jeszcze przez kilka dni po zakończeniu jego zażywania.
  • W zależności od preparatu zażywamy probiotyk 1-2 razy dziennie.
  • Nie podajemy dzieciom probiotyków przeznaczonych dla dorosłych. Nie wszystkie szczepy stosowane u dorosłych mogą być stosowane u dzieci.
  • Probiotyki są bezpieczne dla kobiet w ciąży i kobiet karmiących.

Należy zwrócić uwagę na to, w jakiej temperaturze probiotyk powinien być przechowywany. W zależności od tego, jakie zawiera szczepy i w jakiej technologii zostały otrzymane, probiotyki mogą być przechowywane w temperaturze do 25ºC i jest to temperatura pokojowa. Jednak część probiotyków wymaga przechowywania w lodówce w temperaturze 2ºC – 8ºC

Co może się wydarzyć jeśli nie zażyjemy probiotyku podczas antybiotykoterapii:

  • biegunka
  • ból brzucha
  • wzdęcia
  • grzybicze zakażenia pochwy
  • grzybicze zakażenie jamy ustnej
  • rzekomobłoniaste zaplenie jelit

Probiotyk nie tylko z antybiotykiem. Kiedy jeszcze?

Probiotyki wspomagają również florę przewodu pokarmowego przy ostrych biegunkach w tym wywołanych przez rotawirusy. Mogą także być przydatne w podróżny w szczególności, kiedy wyjeżdżamy do krajów podzwrotnikowych. Wtedy może nas zaskoczyć tak zwana biegunka podróżnych związana ze zmianą flory bakteryjnej jaką nas otacza i na którą reagujemy inaczej niż osoby na stałe zamieszkujące te tereny. Ciągle trwają intensywne badania nad kolejnymi zastosowaniami probiotyków jest to wciąż bardzo szeroka i niepoznania grupa preparatów.

 

1 2 3